Jak co roku bawiliśmy się w moich Krzanowicach na dorocznej imprezie ostatkowej nazywanej „Pogrzebaniem basa” . To zabawa organizowana w ostatnią sobotę karnawału wznowiona po wojnie w 1953 roku przez członków i sympatyków miejscowego chóru „Cecylia”. Chór obecnie działa pod kierownictwem Kornelii Pawliczek-Błońskiej i to ona czuwa nad tym, by tradycja nie zaginęła. Samo wydarzenie polegające na odegraniu pogrzebu instrumentu jest symbolicznym pożegnaniem karnawału. Jest to wielowiekowa tradycja , nie tylko śląska, którą od zawsze była organizowana przez chór kościelny jakim właśnie jest „Cecylia”.





W każdej naszej, krzanowickiej edycji scenariusz wydarzenia wygląda podobnie. Na salę wkracza kondukt pogrzebowy na czele z orkiestrą dętą ,za nią podążają Miss Karnawału, Pastor, Ministrant i Organista, potem „Tregry” niosące nieboszczyka Basa, Wdowa, Płaczki i cały korowód postaci, które się powtarzają zgodnie z tradycją, ale w zależności od aktualnych wydarzeń lub mód wśród postaci uczestniczących w pogrzebie zdarzają się pojawiać nowi przebierańcy nawiązujący do aktualnych trendów. Podkreślić należy że uczestnicy konduktu to ucharakteryzowani i poprzebierani członkowie chóru, mieszkańcy gminy i przyjaciele chóru przybywający na to wydarzenie z różnych stron kraju i zagranicy. Są wśród nich rolnicy, nauczyciele, urzędnicy , przedsiębiorcy i pracownicy służby zdrowia. Np. Zamykający korowód Grabarz pchający taczkę to lekarz. Kuluminacyjnym punktem egzekwii jest odśpiewanie pożegnalnej żartobliwej lamentacji nad zmarłym z podkreśleniem jego „zasług” i odprowadzenie ”nieboszczyka” przez pocieszających się ustawicznie napojami wyskokowymi żałobników w wesołym marszu na wyimaginowany cmentarz.

Spektakl „Pogrzebanie basa” poprzedziła zabawa taneczna i zastawione stoły. Zamykaliśmy karnawał z przytupem!


Dla mnie była to okazja do bliższego spotkania z sąsiadami, rozmów z przyjaciółmi ,na które w codziennej gonitwie i obowiązkach trudno znaleźć czas. To chwile kiedy mam możliwość wysłuchać i poznać sprawy, z którymi nawet znajomi nie przyjdą do biura, to okazja do odnowienia starych znajomości i poznania problemów społeczności „od środka”.

Wśród zaproszonych gości na „Pogrzebaniu” obecni byli m.in., Andrzej Strzedulla – burmistrz Krzanowic, Ewelina Daniszewska – sołtys Krzanowic, Weronika Czech – Prezes Zarządu Głównego Śląskiego Związku Chórów i Orkiestr w Katowicach, Iwona Melson – dyrektor ds. artystycznych oraz Kamil Gojowy – koordynator ds. organizacji i promocji.




Z przebiegiem wydarzenia tegorocznego można się zapoznać tutaj:
A z tradycjami „Pogrzebania basa”, także na mojej www . Linki poniżej:
https://gabrielalenartowicz.pl/pogrzebanie-basa-w-borucinie-zapustowe-ostatki-w-raciborskim/
https://gabrielalenartowicz.pl/pogrzebanie-basa-w-borucinie-zapustowe-ostatki-w-raciborskim/ https://gabrielalenartowicz.pl/tradycji-stalo-sie-zadosc-po-przerwie-covidowej-zegnamy-razem-karnawal/
