Wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji ochrony środowiska na Śląsku – dzień 1

Dwudniowa wizytacja (29-30 października br.) Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, która odbyła się z mojej inicjatywy miała na celu zapoznanie się posłów członków komisji w terenie z zagrożeniami środowiskowymi ze strony historycznych i nieusuniętych składowisk niebezpiecznych odpadów poprzemysłowych.

 

fot: Monika Krężel

 

Pierwszego dnia, na wniosek Radnego Sejmiku Śląskiego Pawła Bańkowiskiego spotkaliśmy się w Jaworznie na terenie byłych zakładów chemicznych Organika – Azot w Jaworznie. W spotkaniu obok członków komisji uczestniczył m. in. Paweł Silbert – Prezydent Miasta Jaworzna wraz z pracownikami zajmującymi działaniami na rzecz poprawy stanu środowiska w tym obszarze, radny Bańkowski, gospodarze wydarzenia Paweł i Grzegorz Byrczek oraz przedstawiciele ministerstw oraz instytucji zajmujących się ochroną środowiska.

Na spotkaniu, które prowadziłam zapoznaliśmy się z historią zakładów i ich niebezpiecznej dla środowiska produkcji oraz sytuacją następców prawnych którzy takiej działnlości nie prowadzą ale są uwikłani w spadek po przednikach.

 

 

Zakłady Azot zostały założone w Jaworznie w 1917 r. z inicjatywy prof. Ignacego Mościckiego. W latach 50. powołano Zakłady Chemiczne Organika-Azot. Spółka była jednym z największych w Polsce producentem środków ochrony roślin dla rolnictwa. Zlikwidowane zakłady Organika Azot zostawiły po sobie na terenie gminy groźną pamiątkę w postaci 160 tys. t odpadów poprodukcyjnych, które zalegają na terenach dawnego Centralnego Składowiska Odpadów Rudna Góra w dolinie potoku Wąwolnica 2 km od centrum Jaworzna. Są wśród nich takie substancje jak pestycydy, cyjanki, lotne fenole oraz wiele innych, silnie toksycznych chemikaliów. Prowadzony monitoring środowiska, w tym monitoring wód podziemnych oraz wód powierzchniowych w rejonie CSO Rudna Góra, wykazuje duże zanieczyszczenie wód. Spływające w kierunku składowiska wody opadowe regularnie wypłukują zanieczyszczenia chemiczne ze składowiska, które przedostają się do potoku Wąwolnica a następnie spływają do Przemszy, Wisły i Bałtyku. Komisja Helsińska uznała jaworznickie składowisko odpadów chemicznych za jeden z gorących punktów zagrażających ekosystemowi Morza Bałtyckiego. Uwalniane do środowiska chemikalia zabarwiały w Jaworznie nawet glebę na niebiesko. To prawdziwa bomba ekologiczna.

Składowisko znajduje się na terenie 12 ha, we własności częściowo miasta Jaworzna i firmy prywatnej. Spółka z własnych środków wybudowała oczyszczalnię ścieków, przeprowadziła powierzchniową rekultywacje terenu składowiska, zbudowała komory-sarkofagi zabezpieczając składowane odpady. Przez okres ponad 20 lat prywatna firma wydała na te zadania około 30 mln

 

 

Oto przedstawiona zebranym prezentacja mająca na celu nakreślić obraz całości problemu. Po kliknięciu w obrazek otwiera się plik PDF z prezentacją.

 

 

W ramach wizytacji odbyła się także sesja terenowa na obszarach po składowiskach odpadów oraz rozmowy robocze z przedstawicielami miasta i ekspertami a po tym prowadziłam konferencję prasową podsumowującą spostrzeżenia i wnioski z wizytacji. – Celem wizytacji jest zidentyfikowanie barier, które nie pozwalają na dotychczasowe usunięcie tego zagrożenia oraz zaproponowanie, już w późniejszej dyskusji, takiej mapy drogowej, która mogłaby spowodować docelowo unieszkodliwienie zagrożeń. Chodzi tutaj nie tylko o zagrożenia środowiskowe, ale zdrowotne czy społeczne – wskazałam. Chcielibyśmy w ramach prac Komisji Ochrony Środowiska zaproponować sformułowanie działań w tym kierunku. Z jednej strony potrzebna jest inwentaryzacja niebezpiecznych składowisk, a z drugiej inwentaryzacja tych barier prawnych i analiza, jak je można przełamać – dodałam.

Portal netTG.pl Gospodarka i Ludzie podsumował wizytę:

„Dwa lata temu weszła w życie ustawa o wielkoobszarowych terenach zdegradowanych, dotyczy obszarów wymagających poprawy stanu środowiska, takich jak tereny po starych składowiskach odpadów. Ustawa ta określa zasady identyfikacji i ewidencjonowania takich terenów, a także zadania i kompetencje organów publicznych w zakresie prowadzenia działań naprawczych, w tym finansowania i możliwość czasowego zajęcia lub wywłaszczenia nieruchomości. Jaworznicka bomba podlega pod ustawę. Jednak ustawa nie precyzuje, w jaki sposób można uwolnić prywatny podmiot z bagażu historii odpadowej z lat 70. ubiegłego wieku. Co z niebezpiecznymi odpadami w Jaworznie? Czy kiedykolwiek uda się je usunąć?”