Moja sejmowa aktywność w tym tygodniu skupiała się na pracy w komisjach. Zwłaszcza dotyczy to Komisji Ochrony Środowiska, gdzie ścierały się ostro poglądy na temat nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Po burzliwych obradach w komisji podczas pierwszego czytania, na sali plenarnej odbyło się drugie czytanie poświęcone temu projektowi. Nowelizacja umożliwi stosowanie broni gładkolufowej i skuteczne odstraszanie „problemowych” osobników: niedźwiedzi i żubrów.

Miałam zaszczyt przedstawić na sali plenarnej stanowisko Klubu KO sprawie tej nowelizacji. Moja wypowiedź poniżej.
W związku z wzrastającą populacją niedźwiedzia brunatnego w Bieszczadach, coraz częściej dochodzi do pojawiania się niedźwiedzi wśród zabudowań, gdzie poszukują pokarmu. Niedźwiedzie łatwo przyzwyczają się do miejsca i sposobu zdobywania pokarmu. Koniecznym więc staje się wyrobienie w takich osobnikach uwarunkowania negatywnego, tj. niechęci zbliżania się do zabudowy w celu poszukiwania pokarmu m.in. płosząc je. Jak dotąd płoszenie wykonywane było za pomocą wystrzałów z broni gazowej z użyciem kul gumowych. Dotychczasowe doświadczenia wskazują jednak, że nie jest to wystarczająco silny bodziec. W tej sytuacji zasadnym byłoby zastosowanie mocniejszej broni gładkolufowej z użyciem pocisków gumowych (takie rozwiązanie skutecznie stosowane jest w Tatrzańskim Parku Narodowym).
Większość gmin, na których przebywają niedźwiedzie sygnalizuje, że w przypadku tak dużych i niebezpiecznych zwierząt jak niedźwiedź, brakuje odpowiednio przeszkolonych osób wyposażonych w sprzęt, który faktycznie mógłby działać na poszczególne osobniki tego gatunku awersyjnie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku żubrów. Z kolei żubr jest największym lądowym ssakiem Europy, którego zachowanie w kontakcie z człowiekiem, jak każdego innego dzikiego zwierzęcia, może być nieprzewidywalne. Ze względu na gabaryty żubra, jego potencjalny atak stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka.
Ten projekt ustawy został przygotowany jako doraźna odpowiedź na narastające konflikty człowiek – duże drapieżniki. W celu działań zaradczych Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska pozyskała na 4 lata 16 mln środków europejskich na program ich płoszenia ale jego realizacja wymaga nie tylko działań organizacyjnych ale też zmian ustawowych. Z jednej strony mamy potrzebę szybkiego reagowania na realne zagrożenia lokalne. Z drugiej – pojawia się pytanie, czy nowelizacja nie powinna stać się początkiem szerszej debaty o zarządzaniu populacjami dużych drapieżników i zwierząt chronionych w całej Polsce.
Niedźwiedź i żubr są gatunkami objętym ochroną gatunkową i wszelka ingerencja w ich populację musi być poprzedzona stosownym zezwoleniem właściwego organu ochrony przyrody. Intencją projektu jest stworzenie jasnej podstawy prawnej do płoszenia niedźwiedzi (a także żubrów) w sytuacjach zagrożenia dla ludzi. W przypadku umyślnego płoszenia i niepokojenia takim organem jest właściwy miejscowo regionalny dyrektor ochrony środowiska, choć w pewnych okolicznościach stosowne zezwolenie może wydać także Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.
Obecne przepisy zezwalają na wykorzystanie amunicji niepenetrującej wobec zwierzęcia, którego zachowanie zagraża bezpośrednio życiu lub zdrowiu uprawnionego lub innej osoby, jednak co do zasady tylko przez podmioty wymienione w art. 2 ustawy ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej m.in. funkcjonariusze Policji, strażnicy Państwowej Straży Łowieckiej, strażnicy straży gminnych, strażnicy Straży Leśnej, funkcjonariusze Straży Parku). Biorąc pod uwagę możliwości organizacyjno-kadrowe tych podmiotów należy zakładać, że reakcja może nadejść zbyt późno. W przypadku zwierząt stwarzających zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, które przebywają w bezpośrednim sąsiedztwie siedzib ludzkich, lub wręcz plądrują śmietniki, wchodzą do sadów, na prywatne działki, szybka reakcja właściwych osób jest absolutnie niezbędna zanim do faktycznego ataku dojdzie. Do takich zwierząt należy niedźwiedź, który oprócz tego, że objęty jest ochroną gatunkową, na mocy rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 3 sierpnia 2013 r. w sprawie gatunków zwierząt niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi, uznawany jest za zwierzę niebezpieczne I kategorii, a więc najbardziej niebezpieczne, które z przyczyn naturalnej agresywności lub właściwości biologicznych może stanowić poważne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Żubr co prawda nie został wymieniony w ww. rozporządzeniu, jednakże ze względu na swoje gabaryty, jego atak na człowieka stanowi bezpośrednie zagrożenie jego zdrowia a nawet życia.
Zgodnie z art. 3 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, ustawy tej nie stosuje się do przymusu bezpośredniego lub zasad użycia lub wykorzystania broni palnej, o których m.in mowa w ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Zasady użycia broni palnej w ustawie o ochronie zwierząt odnosiły się jednak dotąd do czynności zabijania, ale już nie płoszenia. Aby rozwiać niejasność, co do możliwości używania broni palnej z amunicją niepenetracyjną do płoszenia niedźwiedzi i żubrów przez myśliwych, a także nabywania tej amunicji w ww. celach, koniecznym było dodanie do ustawy o ochronie zwierząt projektowanych przepisów.
Mając na względzie, że użycie broni w obszarach zabudowanych musi być prowadzone z zachowaniem najwyższych standardów i szczegółowych procedur – takie posiadają obecnie jednostki wymienione w ustawie o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, a także myśliwi, to właśnie tej ostatniej grupie osób planuje się nadać dodatkowe uprawnienia, jednak z pewnymi ograniczeniami i obowiązkami. W trakcie dyskusji podnoszono, że obecnie działania interwencyjne są utrudnione przez rozproszone przepisy i brak jednoznacznych regulacji dotyczących wykorzystania broni gładkolufowej w takich przypadkach. Nowelizacja ma to uporządkować, umożliwiając regionalnym dyrektorom ochrony środowiska wydawanie zezwoleń na płoszenie zwierząt w sposób kontrolowany i zgodny z prawem.
Proponowana zmiana umożliwi – w odniesieniu do amunicji specjalnej, niepenetracyjnej – nabywanie takiej amunicji i jej używanie osobom fizycznym, przedsiębiorcom oraz innym podmiotom także na podstawie pozwolenia na broń wydanego w celu łowieckim, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji. Jednocześnie jednak osoby takie muszą uzyskać i przedłożyć zezwolenie wydane przez GDOŚ albo właściwego miejscowo RDOŚ zezwalające wprost na umyślne płoszenie i niepokojenie osobników niedźwiedzia brunatnego lub żubra z wykorzystaniem broni gładkolufowej z użyciem amunicji niepenetracyjnej. Należy wskazać, że takie zezwolenia z zakresu ochrony gatunkowej będą ograniczone miejscowo i czasowo.
W toku szczegółowego rozpatrywania projektu zgłoszono poprawkę, która zmienia jego zakres – do niedźwiedzia brunatnego i żubra dopisano wilka.
Wnioskodawcy wskazywali, że ograniczenie projektu wyłącznie do niedźwiedzia i żubra jest zbyt wąskie.
Podnoszono, że:
- wilk występuje praktycznie na terenie całej Polski,
- w wielu regionach odnotowuje się rosnącą liczbę konfliktów z tym gatunkiem,
- samorządy i mieszkańcy oczekują narzędzi reagowania także w przypadku wilków, a nie tylko niedźwiedzi.
W ocenie części posłów, skoro ustawodawca dopuszcza użycie amunicji niepenetracyjnej wobec największych gatunków chronionych, to brak wilka w katalogu byłby nielogiczny i mógłby rodzić zarzut nierównego traktowania podobnych sytuacji konfliktowych.
Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska Piotr Otawski wskazywał, że projekt powstał jako odpowiedź na konkretną sytuację w Bieszczadach – gdzie problem dotyczy przede wszystkim niedźwiedzi.
Projekt ma dać narzędzia do rozwiązania pilnego problemu związanego z niedźwiedziami. W przypadku wilków dostępne są inne, mniej inwazyjne metody płoszenia.
Poprawka rozszerzająca katalog gatunków o wilka została przyjęta w głosowaniu komisji.
W praktyce daje to możliwość występowania o zezwolenie na płoszenie niedźwiedzi, żubrów ale też wilków w trybie określonym w ustawie,. Jednakże decyzje, poparte odpowiednią analizą podejmowane są każdorazowo z udziałem właściwych organów ochrony środowiska.
W drugim czytaniu zgłoszone zostały przez PiS i Konfederację kolejne poprawki, które pod znakiem zapytania postawiły sens całego przedłożenia otwierając szeroko pod szyldem płoszenia uśmiercanie wszelkich drapieżników. W związku z ryzykiem przyjęcia w wyniku głosowań poprawek rozwiązań sprzecznych z celem ustawy, wnioskodawcy, klub Centrum wycofał projekt poselski z trzeciego czytania.
