Podczas 62. posiedzenia Sejmu przyjęliśmy bardzo ważą ustawę, zmieniającą Ustawę o publicznym transporcie zbiorowym. Głównym celem nowego prawa jest walka ze zjawiskiem wykluczenia transportowego (komunikacyjnego).
Zabrałam głos w czasie na sali plenarnej zwracając uwagę, że ta ustawa jest ledwie pierwszym krokiem do regulacji systemowych rozwiązań w organizacji i planowaniu transportu publicznego zarówno drogowego jak i kolejowego. Z punktu widzenia potrzeb i sytuacji w regionie , który reprezentuję nawiązałam do konieczności inwentaryzacji i zaplanowaniu przyszłości nieczynnych linii kolejowych utrudniających ważne inwestycje. Moja wypowiedź pod tekstem.
Wykluczenie transportowe dotyka w Polsce około 15 mln osób i coraz silniej uderza w lokalną gospodarkę. Brak połączeń autobusowych lub zbyt rzadkie kursy ograniczają dostęp do rynku pracy, edukacji, opieki zdrowotnej oraz usług publicznych. Problem ten wykracza poza sferę samej komunikacji – wpływa negatywnie na aktywność zawodową, szanse edukacyjne młodych ludzi, jakość życia seniorów oraz codzienną niezależność mieszkańców.
W okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości nastąpił drastyczny spadek liczby lokalnych linii autobusowych. W latach 2015–2021 ich liczba skurczyła się o blisko 40% (z 15,4 tys. do 9,3 tys.), a w całym sektorze publicznych przewozów pasażerskich odnotowano wielomilionowe ubytki pasażerów. W 2014 roku odległość pokonywana przez linie autobusowe wynosiła 788 tysięcy 612 km, a w 2020 roku spadła do 480 tysięcy 435 km, czyli o 39,1 proc. Pomimo powołania Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych problem wykluczenia komunikacyjnego pozostał nierozwiązany.
Nowe prawo zmienia filozofię organizacji transportu publicznego w Polsce. Ogólnopolski standard dostępności do komunikacji zbiorowej, minimalna częstotliwość połączeń, integracja przewozów przez marszałków województw, tworzenie i udostępnianie rozkładów jazdy w formie cyfrowej, integracja różnych gałęzi transportu, w tym transportu kolejowego i autobusowego – to jego główne założenia. Wdrożenie nowej organizacji transportu publicznego w Polsce nie oznacza końca zmian, a przyjęte rozwiązania będą w przyszłości systematycznie rozwijane.
