Zaczęliśmy to posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wyjątkowo smutno – minutą ciszy uczciliśmy pamięć tragicznie zmarłego 36-letniego śląskiego posła Łukasza Litewki. R.I.P.

Czas sejmowy między 28 a 30 kwietnia rozpoczęłam mocnym akcentem już we wtorek 28. moją wypowiedzią podczas posiedzenia Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych dotyczącym zaopiniowania dla Marszałka Sejmu formalnej poprawności oświadczenia posła Michała Wosia z dnia 17 kwietnia 2026 r. o wyrażeniu zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, w związku z wnioskiem Prokuratora Regionalnego w Poznaniu z dnia 30 stycznia 2026 r. To było we wtorek wczesnym popołudniem.
Moje wystąpienie dotyczyło przyczyn dla których Michał W. zrzekł się immunitetu poselskiego. Domniemywam, iż zasadniczym powodem dla którego ten poseł sam zdecydował o zrzeczeniu .była obawa przed totalną publiczną klęską wizerunkową „książątka na Raciborzu”. Gdyby bowiem przyszło do debaty na forum sejmu nad odebraniem immunitetu – to do szerokiej publiczności, także do jego elektoratu dotarły by wreszcie wszystkie zarzuty dla których prokuratura postawiła Michała W. w stan oskarżenia. Bo to nie tylko sprawa Pegasusa, ale także przekręty finansowe i nadużywanie uprawnień w więziennictwie i funduszu sprawiedliwości. Chodzi też o wykorzystywanie swojej politycznej pozycji dla prywatnych korzyści.
Oto moja wypowiedź podczas posiedzenia Komisji z zachowaniem całej atmosfery jaka panowała w czasie komisyjnej debaty.
Nim w czwartek 30 kwietnia doszło do decydujących popołudniowych głosowań nad wotum nieufności wobec koalicyjnych szefów resortu Zdrowia i resortu Klimatu i Środowiska, w sejmowej Komisji Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, której współprzewodniczę, we wtorkowy wieczór odbyła się gorąca debata, podczas której posłowie mieli rozpatrzyć i zaopiniować wniosek 80 posłów Konfederacji i PiS-u o wyrażenie wotum nieufności wobec Minister Klimatu i Środowiska Pauliny Hennig-Kloski.
Ogólnie autorzy wniosku podkreślali, że dotychczasowe działania kierownictwa resortu wskazują na „poważne braki kompetencyjne, liczne błędy w procesie legislacyjnym oraz decyzje podejmowane w sposób chaotyczny i pozbawiony odpowiedzialnej analizy skutków społecznych i gospodarczych”. Niektóre wypowiedzi w dyskusji uzasadniające wniosek były pełne szczegółów i niekoniecznie związanych z tezami wniosku. Celował w tych wypowiedziach jak zwykle współprzewodniczący komisji poseł Paweł Sałek z PiS. Mimo wielokrotnie wymuszonych na Przewodniczącej Komisji Urszuli Pasławskiej zgód na nieregulaminowe przekroczenie czasu na zadawanie pytań i zobowiązań posła do zakończenia wypowiedzi komisja musiała wysłuchać ze zniecierpliwieniem długiego i nużącego elaboratu. Ponieważ posłowi Sałkowi często zdarzały się wystąpienia rujnujące sprawny przebieg posiedzeń naszej komisji – zdecydowałam się zareagować.
Komisja zaopiniowała negatywnie wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski ze stanowiska szefowej resortu klimatu. Wniosek o negatywne zaopiniowanie wniosku o wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski poparło 21 posłów, a 15 było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu.
Środę sejmową rozpoczęłam wystąpieniem na sali plenarnej podczas sesji dotyczącej informacji bieżącej rządu w sprawie w sprawie rekordowych nakładów na remonty linii kolejowych i nowych połączeń kolejowych. Oto moje pytanie w zapisie stenograficznym i relacji video.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Chciałabym zapytać o realizację kompleksowej modernizacji linii 151. To jest transeuropejski fragment linii łączącej Bałtyk z Adriatykiem w części od Kędzierzyna-Koźla do granicy państwa. Ta linia została wpisana w Krajowym Programie Kolejowym i wiem, że dokumentacja jest przygotowywana. Znalazła się także na liście projektów programu SAFE. Chciałabym zapytać, czy w związku z wetem prezydenta jest w jakiś sposób zagrożone finansowanie tej przebudowy? Drugie moje pytanie dotyczy tego, z czego się to bierze.
W ramach dworców przyjaznych dla pasażerów PiS zafundował nam w Raciborzu kosztowny, duży balkon, a tak naprawdę taras widokowy na zrujnowaną linię kolejową – o stacji nie wspominając – gdzie można połamać nogi. W związku z tym pytam o to, bo to jest kwestia pilna, nie tylko kwestia strategiczna, lecz także kwestia komfortu i dostępności komunikacyjnej dla mieszkańców Raciborza i nie tylko. Dziękuję.
Moim wyborcom w Raciborzu i nie tylko, krótkie info na temat remontu infrastruktury kolejowej dworca w Raciborzu jako rolki w mediach społecznościowych.
.W czwartek po trwającej kilka godzin debacie Sejm zdecydował w sprawie tego wotum nieufności. Posłowie odrzucili wniosek, co oznacza, że Paulina Hennig-Kloska pozostanie na stanowisku.
Za odwołaniem ministry głosowało 213 posłów, przeciw było 238. Nikt się nie wstrzymał. Jedynym posłem koalicji rządowej, który zagłosował za odwołaniem ministry jest Bartosz Romowicz z Polski 2050. Poza nim za odwołaniem głosowali wszyscy obecni na sali posłowie PiS, Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej, Razem i Demokracji Bezpośredniej.
Sejm rozpatrzył także wniosek PiS o odwołanie Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Za przyjęciem wniosku głosowali obecni na sali posłowie PiS, Konfederacji, koła Demokracji Bezpośredniej, Partii Razem, Konfederacji Korony Polskiej oraz troje posłów niezrzeszonych (Marek Jakubiak, Marcin Józefaciuk i Paulina Matysiak). Przeciwko głosowali posłowie KO, PSL, Lewicy, Polski 2050, Centrum oraz troje posłów niezrzeszonych (Joanna Mucha, Paweł Zalewski i Tomasz Zimoch).
Odrzucenie obu wniosków o wotum nieufności wobec koalicyjnych ministrów wzmocniło rząd a opozycja składając te wnioski nie przyczyniła się w najmniejszym stopniu do rozwiązania problemów, które rządząca dziś koalicja po rządach obecnej opozycji w tych resortach odziedziczyła.
Ze zdarzeń o których warto wspomnieć z racji postępującej destrukcji dobrych obyczajów w sejmie Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił iż Prezydium Sejmu ukarało posłów Prawa i Sprawiedliwości – Dariusza Mateckiego i Michała Wosia. Chodzi o wniesienie na salę obrad plansz ze zdjęciami Donalda Tuska i Moniki Wielichowskiej ze skazaną osobą, byłą działaczką PO z Dolnego Śląska. Jak mówił, na parlamentarzystów została nałożona kara: będzie im odbierana połowa uposażenia poselskiego przez trzy miesiące. Dodał, że decyzja prezydium Sejmu w tej sprawie była jednogłośna.
Ukarani posłowie urządzili zbiórkę w internecie na pokrycie strat z tytułu nałożonych na nich przez Marszałka kar. Takie rzeczy tylko w PiS-ie. Gdy cała Polska zbiera na chore dzieci, tych dwóch zbiera na siebie. Oglądaj rolkę poniżej.
