Wraz kolegami śląskiej Koalicji Obywatelskiej spotkaliśmy się z mediami w Katowicach przed gmachem Sejmu Śląskiego aby wyrazić swoją dezaprobatę dla ruchu prezydenta. W poszczególnych wypowiedziach wskazywaliśmy na konsekwencje zawetowania ustawy o SAFE przez Karola Nawrockiego dla Śląska i dla poszczególnych miejscowości oraz przedsiębiorstw.

Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy ws. wsparcia z unijnego programu SAFE. Zakładała ona utworzenie Finansowego Instrumentu Zwiększania Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego Polska mogłaby wykorzystać niskooprocentowane pożyczki na szybkie zwiększenie obronności krajów Unii Europejskiej. To 43,7 mld euro.
Według naszej wiedzy aż 1647 przedsiębiorstw z woj. śląskiego miało pierwotnie skorzystać ze wsparcia z programu SAFE. To m.in. Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych i Bumar-Łabędy w Gliwicach, Bumar-Mikulczyce w Zabrzu, Rosomak w Siemianowicach Śląskich oraz RFK-Jelcz w Raciborzu. Na te inwestycje miało przypadać ok 10% wartości całego programu

Marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa zaznaczył, że program SAFE „to była szansa dla woj. śląskiego na transformację”, „Zarżnęli Rafako, JSW, Hutę Częstochowa i polskie górnictwo. I gdy naszymi staraniami walczymy o miejsca pracy prezydent podjął haniebną decyzję o wstrzymaniu rozwoju polskiej zbrojeniówki” – mówił marszałek Saługa.

W mojej wypowiedzi podkreśliłam, że w tym programie były środki nie tylko na zakup uzbrojenia, ale także na inwestycje wspomagające produkcje zbrojną (np. doposażenie hal w byłym Rafako , gdzie zakłady Jelcz będą produkować podwozia dla mobilnego uzbrojenia ) Były tam również pieniądze na transgraniczna linię kolejową (5 mld zł) , która służyć ma także cywilnemu ruchowi. Poniżej zapis tej wypowiedzi.
Po zawetowaniu ustawy o SAFE rząd wdraża plan B. Przed weekendem na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu premier Donald Tusk zapowiedział, że pieniądze pochodzące z programu SAFE trafią do polskich firm. Zapowiedział w ten sposób realizację programu Polska Zbrojna. Ma się to odbyć za pośrednictwem Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Ne będzie można jednak zrealizować tej części programu, która dotyczyła wsparcia zakupu sprzętu dla służb mundurowych, takich jak policja i straż graniczna. Od pierwotnej wersji różni go przede wszystkim to, że pieniądze nie trafią do służb podległych MSWiA. To kilka miliardów złotych, które miały być przeznaczone na inwestycje dla policji, straży granicznej i SOP-u.
Ze względu na weto prezydenta nie wiadomo, ile przedsiębiorstw z woj. śląskiego ostatecznie skorzysta na programie SAFE. Stracić może np. Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego Maskpol w Konieczkach (pow. kłobucki), które produkuje m.in. sprzęt ochronny dla służb mundurowych.

– Wojny wygrywa silniejszy militarnie, a przewagę zyskuje się w laboratoriach. Technologia decyduje o tym, kto zwycięża na polu walki. Program SAFE jest właśnie o tym, wspólnie przedsiębiorcy, przemysł zbrojeniowy i naukowcy moją tworzyć to, co tworzy przewagę na polu walki. Weto to strata dla wszystkich ośrodków naukowych w Polsce, również tych w woj. śląskim – powiedział wiceminister nauki Marek Gzik przewodniczący Sejmiku Śląskiego VI kadencji

