Rozmowa z portalem Zwrotny.pl – o funkcjonowaniu systemu kaucyjnego i powiązanych z tym kontrowersjach dotyczących prac nad ustawą o ROP

Portal ZWROTNY.pl to dedykowane, edukacyjno-informacyjne centrum wiedzy o polskim systemie kaucyjnym. Wyjaśnia się tam prosto i przejrzyście zasady zwrotu butelek i puszek, obala mity oraz na bieżąco śledzi zmiany w przepisach dotyczące recyklingu.

Portal zapytał mnie o cztery fronty, na których toczy się dziś dyskusja o rozszerzeniu kaucji – małpki, jednorazowe szkło, opakowania mleczne i kartony wielomateriałowe – oraz o to, czego kaucja nauczyła ją przed pracami nad ROP.

Poniżej fragment rozmowy i link do całości publikacji.

System kaucyjny to kliniczny przykład, jak nie tworzyć prawa

Przewodnicząca sejmowej Podkomisji Stałej ds. Monitorowania Gospodarki Odpadami od pół roku mówi to samo: system kaucyjny wprowadzono za wcześnie, w oderwaniu od Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta i bez analizy alternatyw. Dziś, gdy resort klimatu szykuje kolejne rozszerzenie systemu – o małpki, szkło jednorazowe, a może i kartony – posłanka Koalicji Obywatelskiej mówi, gdzie leżą granice tego eksperymentu i jakie wnioski trzeba wyciągnąć, zanim ruszy ustawa o ROP.

System kaucyjny to kliniczny przykład, jak nie tworzyć prawa

Gabriela Lenartowicz kieruje pracami komisji, przez którą przechodzi każda zmiana w ustawie kaucyjnej i – wkrótce – projekt ustawy o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (UC100). To ona w grudniu 2025 r. złożyła projekt poselski, dzięki któremu producenci szklanych butelek zwrotnych zachowali własne systemy zbiórki. To ona nazwała kaucję „klinicznym przykładem, jak nie należy tworzyć prawa” na scenie Europejskiego Kongresu Ekonomicznego. I to ona od miesięcy powtarza, że pół roku działania systemu to za mało, by wydawać wyroki. Zapytaliśmy ją o cztery fronty, na których toczy się dziś dyskusja o rozszerzeniu kaucji – małpki, jednorazowe szkło, opakowania mleczne i kartony wielomateriałowe – oraz o to, czego kaucja nauczyła ją przed pracami nad ROP.

ZWROTNY.PL: W dyskusji o małpkach użyła Pani sformułowania: zakaz sprzedaży, nie kaucja. To dość radykalne postawienie sprawy – dlaczego nie po prostu wciągnąć ich do systemu?

GABRIELA LENARTOWICZ: Jestem wielką zwolenniczką tego, żeby sprawę z małpkami załatwić prosto: zakazać pakowania alkoholu w takie opakowania. To naprawdę jest jedyna skuteczna metoda. Załóżmy, że opatrzymy je wysoką kaucją, która znacząco podrożeje ten produkt – możemy w ten sposób zniechęcić do kupowania alkoholu w takiej objętości, chociaż myślę, że i tak będzie on tańszy niż w większych opakowaniach, więc to nie wesprze nas w przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ich nabywcy często kupują je, by zakamuflować swój problem uzależnienia. Wyobraźmy sobie tego uzależnionego, który w drodze do pracy kupuje małpkę i gdzieś po drodze ją opróżnia, czasem nawet w pracy. Czy on wróci do tego sklepu, będzie kolekcjonował te opakowania i się ujawni ze swoim problemem, by odzyskać kaucję? Nie sądzę. Tak jak wyrzucał butelki do lasu, tak je wyrzuci nadal.

ZWROTNY.PL: Maspex i część branży mówią wprost: włączenie małpek do systemu to koszty logistyczne nieproporcjonalne do efektu – bo to śladowa ilość surowca. Zgadza się Pani z tym rachunkiem?

GABRIELA LENARTOWICZ: Ja patrzę na to trochę inaczej niż przez pryzmat samej logistyki. Mój argument przeciwko kaucji na małpki nie jest w pierwszej kolejności kosztowy, tylko behawioralny – wątpię, żeby ten mechanizm w ogóle zadziałał tam, gdzie sięga po niego osoba z problemem uzależnienia. Ale strona kosztowa też się liczy, i to jest dokładnie ten typ pytania, które powinno paść zanim się coś wprowadzi, a nie po fakcie – przy systemie kaucyjnym takiej analizy zabrakło na starcie, i tego błędu nie chcę powtórzyć.

ZWROTNY.PL: A jeśli mimo wszystko małpki trafią do systemu – czy infrastruktura, zwłaszcza w mniejszych sklepach, jest w stanie je fizycznie przyjąć?

GABRIELA LENARTOWICZ: To realny problem techniczny, i nie dotyczy wyłącznie małpek – dotyczy w ogóle szkła w systemie kaucyjnym. Szkło jest ciężkie. Butelkomaty musiałyby być zupełnie inaczej skonstruowane i mielić to szkło od razu, żeby móc je transportować, a nie wozić po całej Polsce ciężkie, w połowie puste szkło. Im mniejsze opakowanie, tym gorzej ta kalkulacja wygląda – więc zanim ktośkolwiek obieca konsumentom, że będą mogli oddawać małpki w każdym sklepie, ktoś musi odpowiedzieć na pytanie, jak fizycznie ma to wyglądać w automacie.

ZWROTNY.PL: Na jakim etapie legislacyjnym jesteśmy dziś z małpkami?

GABRIELA LENARTOWICZ: To wciąż etap decyzji kierunkowej po stronie resortu, nie projekt ustawy. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało, że ostateczna decyzja zapadnie po sezonie letnim – dopiero wtedy będzie wiadomo, czy obecny system wytrzymuje skalę zwrotów, a legislacja miałaby ruszyć jesienią. Jako przewodnicząca podkomisji wolę, żebyśmy tę decyzję podejmowali po tym teście, a nie przed nim.

Więcej tutaj: https://www.zwrotny.pl/aktualnosci/system-kaucyjny-to-kliniczny-przyklad-jak-nie-tworzyc-prawa