Rozważania księdza Piotra o pokorze

W kolejnym felietonie dla Telewizji Polskiej Katowice w programie „Credo” ksiądz Piotr Brząkalik przekonuje nas, że prawdziwa wielkość to umieć ustąpić miejsca Bogu – w decyzjach, planach i ambicjach. Jako przykład podaje postać św. Jana Chrzciciela i jego postawę po spotkaniu z Chrystusem nad Jordanem.

Poniżej tekst felietonu i link do video audycji , także po kliknięciu w zdjęcie.

Szanowni Państwo.

     Znowu jesteśmy na Jordanem, gdzie Jan Chrzciciel mówi jedno z najkrótszych, i najgłębszych wyznań wiary. Nie mówi wiele. Nie tworzy definicji. Wskazuje palcem. I to wystarcza.

     Nie powiedział: „oto Ten, który wszystko naprawi natychmiast”, ale: „który gładzi grzech świata”. To znaczy: bierze na siebie to, z czym my nie dajemy sobie rady. Ks. Tischner pisał: „Człowiek jest istotą dramatyczną, jego życie rozgrywa się między dobrem a złem.”

     I Jezus nie stoi obok tego dramatu. Wchodzi w jego środek. Nie omija winy, lęku nie obchodzi szerokim łukiem. Idzie przez środek mojego popękanego i zagubionego świata. Baranek Boży nie oskarża świata, On go dźwiga.

     Żeby przyjść do Boga nie trzeba najpierw uporządkować życia. Można przyjść z chaosem, winą i pytaniami. On bierze je na siebie.

      Jan powie: „Ja to ujrzałem i daję świadectwo”. Nie przekazuje cudzych opinii. Dzieli się tym, co zobaczył. Nie zatrzymuje, nie tłumaczy i nie interpretuje Jezusa. Tylko wskazuje, jakby wiedział, że Boga nie da się opowiedzieć do końca, ale można naprowadzić na Niego.

      Kard. Sarah powie, że: „Milczenie wobec prawdy jest pierwszym krokiem do jej zdrady.” Chrześcijanin nie narzuca wiary, ale też się jej nie wstydzi.

      Wiara to nie stan posiadania, to droga. Czasem pełna światła, a czasem mgły. Ale nawet w tej mgle można być świadkiem – uczciwym i prawdziwym. Bo jak mówi Tischner: „Wiara nie polega na tym, że Boga się ma, ale na tym, że się Go wciąż na nowo szuka.”

      Ten Baranek nie budzi strachu. Ks. Jan Twardowski powie, że „Bóg jest tak wielki, że potrafi być mały. Może Bóg jest bliżej ciebie, niż myślisz – w zwykłej rozmowie, w cierpliwości, w przebaczeniu, które boli.

      Jan umie zejść ze sceny. Jakie to dziś trudne. Ks. Jan Twardowski zauważy, że „Pokora to nie myślenie o sobie źle, tylko nie myślenie o sobie wcale.” Nie zawsze muszę być najważniejszy. No, no, jak trudno się zgodzić, że wcale nie jestem najważniejszym. Największe świadectwo to pozwolić czasem Bogu, żeby działał, nawet jeśli nikt mnie za to nie pochwali. Prawdziwa wielkość to umieć ustąpić miejsca Bogu – w decyzjach, planach i ambicjach.

      Jan usuwa się w cień. Nie dlatego, że przegrał, a dlatego, że rozpoznał chwilę, w której trzeba zamilknąć, aby Słowo mogło mówić. Umieć zamilknąć – to dziś potrzeba chwili, żeby Jego Słowo i bliźniego słowo mogło mówić.  

      A Baranek nie oczekuje wielkich deklaracji. Zaprasza do jednego gestu: spojrzeć na Jezusa. Nie pogania i nie przyspiesza. Czeka na moje spojrzenie, zmęczone, niepewne, czasem niewierne.

      „Nadzieja rodzi się ze spotkania.” – powie Tischner. Może ta niedziela nie chce od nas wielkich słów. Może wystarczy jedno: popatrzeć i pozwolić, by On wziął na siebie to, czego ja nie umiem już unieść.

 

Link do audycji: https://1drv.ms/v/c/99edc50024325425/IQAFbvuDKySKRpW1DSdLU1BAAV0QJ-K15w96zg0v8WkU4u8?e=jdJ25y