Rafako S.A. zapewni kilkaset nowych miejsc pracy – o przyszłości spółki w Radio Vanessa choć także w kontekście historii przedsiębiorstwa.

W audycji „Gość Radia Vanessa” rozmawiałyśmy z redaktor prowadzącą o kilku ważnych dla Raciborza sprawach związanych z rynkiem pracy. Ale głównie przekazałam aktualne fakty związane z odradzaniem się przedsiębiorstwa, które przejmie tradycje spółki Rafako.

Rafako po długotrwałych problemach finansowych i ogłoszeniu likwidacji, zyskuje nowe życie. Dzięki zaangażowaniu Agencji Rozwoju Przemysłu, Funduszu Inwestycyjnego oraz branżowego partnera – POLIMEX Mostostal – powstała nowa spółka RFK.

– „To wehikuł organizacyjny dla odbudowy potencjału dawnego Rafako” – powiedziałam. Spółka już podpisała umowę dzierżawy znacznej części majątku z możliwością wykupu. Trwają również rozmowy z potencjalnymi partnerami, w tym zagranicznymi – szczególne zainteresowanie wykazują firmy z Korei Południowej. Wśród branż docelowych RFK wymienia się przemysł zbrojeniowy, sektor kolejowy oraz energetykę, w tym serwisowanie i remonty urządzeń produkowanych wcześniej przez Rafako.

Co istotne, projekt ma potencjał stworzenia kilkuset miejsc pracy, a kluczowe ustalenia mają zostać ogłoszone jeszcze przed końcem wakacji.

Oto nagranie tego fragmentu rozmowy. Zapraszam do wysłuchania:

Dla mnie rozmowa dotycząca tego tematu jest także ważna z powodów historycznych i osobistych, gdyż sytuacją w Rafako interesowałam się będąc jeszcze redaktorem naczelnym tygodnika „Nowiny Raciborskie” tj. w roku 1993. To był rok prywatyzacji przedsiębiorstwa i to pierwszej w Polsce „społecznej” prywatyzacji , gdzie inwestorem strategicznym była spółka pracowników Rafako.Kibicowałam załodze Rafako w czasie tych operacji jak i potem towarzyszyłam wielu sukcesom Rafako, ale też i kłopotom ostatnich lat.

Historię Rafako, łącznie z cytatami z mojego artykułu dotyczącego prywatyzacji zainteresowani mogą znaleźć w publikacji portalu PulsHR.pl pt.”Rafako. Jest wszystko, tylko roboty nie ma [REPORTAŻ]” Tutaj link do publikacji: https://www.pulshr.pl/restrukturyzacja/rafako-jest-wszystko-tylko-roboty-nie-ma-reportaz,113268.html

Tak wyglądał mój artykuł w „Nowinach” a poniżej cytat zamieszczony w PulsHR.pl

1933 33-letnia Gabriela Lenartowicz pisze do „Nowin Raciborskich” artykuł: „Podpis ministra”.

Ten jeden podpis ministra Lewandowskiego, przypieczętowujący prywatyzację Rafako, kosztował kadrę kierowniczą i szeregowych pracowników dwa lata starań. We wrześniu 1990 roku powstała Spółka z o.o. Rafako, której zasadniczym celem stało się dążenie do przejęcia w odpłatne użytkowanie, czyli w tzw. leasing lub w innej formie prawnej, majątku Raciborskiej Fabryki Kotłów. Do spółki należą wyłącznie pracownicy firmy.

Podpisana umowa nazywana jest „nowatorską” – łączy drogę leasingową i kapitałową. 50 proc. należy do pracowników, 5 proc. do kierownictwa. Jedna czwarta zostaje w rękach Skarbu Państwa i w ciągu dwóch lat jest wprowadzana do obrotu giełdowego.

Mówi się, że 12 stycznia 1993 jest dla Rafako datą „wielkiego egzaminu całej załogi”.

Po uroczystościach odbywa się konferencja prasowa.

Pytania dotyczą przede wszystkim Rafako, ale pojawiają się także te o ogólną politykę prywatyzacyjną.

„Mimo to nie usłyszeliśmy, co Ministerstwo Przekształceń ma do zaproponowania tym wszystkim fachowcom, którzy nie mają szczęścia pracować w tak dobrym zakładzie jak Rafako i tym samym droga do stania się współwłaścicielami swojej firmy jest przed nimi zamknięta lub znacznie utrudniona – kończy artykuł Lenartowicz”.