Monitoring wód nie działa?! A gdzie podziało się 132 mln zł?

Na konferencji Klubu Koalicji Obywatelskiej w dniu 24 sierpnia br. , na której przedstawiono wnioski pokontrolne działań poselskich w sprawie katastrofy ekologicznej na Odrze przekazałam również własne ustalenia z kontroli przeprowadzonej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1406166%2Cko-o-katastrofie-na-odrze-panstwo-bylo-na-urlopie.html

Katastrofa ekologiczna na Odrze mogła się nie  wydarzyć, ale zabrakło systemu monitoringu rzek!

Po wprowadzeniu nowego prawa wodnego w 2018 r. praktycznie zniknęła ochrona  wód, bo gospodarowanie nimi przeniesiono do pionu gospodarczego, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie prowadzi monitoringu środowiska wodnego , bo nie ma instrumentów prawnych.

Minister Moskwa zapowiedziała wyasygnowanie 250 mln złotych na synchronizację i pełną cyfryzację na terenie całej Polski systemu monitorowania jakości wód powierzchniowych.

Tymczasem

W dniu 18.05.2016 r. pomiędzy Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, a Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zawarta została umowa o dofinansowanie projektu nr POIS.02.01.00-00-0002/16-00, pn.: „Wzmocnienie monitoringu wód w zakresie procedur zapewnienia i kontroli jakości pomiarów i ocen stanu wód powierzchniowych oraz infrastruktury badawczej, pomiarowej i informatycznej”. Realizacja projektu współfinansowana jest ze środków Europejskiego Funduszu Spójności…..To było 92 mln złotych

https://www.gios.gov.pl/pl/poiis-monitoring-wod-powierzchniowych

a  przecież był jeszcze projekt z 2017 roku pt.:

Opracowanie i wdrożenie platformy usług e-administracji dla celów wyszukiwania, przeglądania, wnioskowania i udostępniania danych w ramach systemu informatycznego Inspekcji Ochrony Środowiska Ekoinfonet  ze środków UE Polska Cyfrowa, z okresem  realizacji projektu od 2017-10-01 do 2020-09-30 . Na ten projekt wydano 40 mln złotych.

Rodzą się pytania:

Dlaczego i na co teraz Minister Moskwa chce wydać kolejne 250 mln z NFOŚIGW, skoro wszystko miało już działać od 2020?

Na co wydano pieniądze UE na cyfrowy monitoring? 

Nasuwa się analogia ze słynną platformą internetową  „PuszczaTV” , na którą parol zagiął OLAF?  Tzn. Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych, który interesuje się uczciwym wydawaniem pieniędzy z unijnego budżetu

Monitoring wód nie działa?

Nie działa przede wszystkim to co najbardziej potrzebne, czyli zdalny  całodobowy odczyt większego niż dziś zakresu parametrów. Miał być dostępny i dla służb i dla obywateli.

Gdyby obydwa projekty były zrealizowane w pełni i działały jak trzeba można by na bieżąco widzieć np. pojawienie się niepokojących zmian parametrów, które mogłyby wskazywać na pojawienie się toksyn czy nielegalnych zrzutów wód przemysłowych i np dużo wcześniej i skuteczniej reagować na zagrożenia


Opublikowano

w

,

przez