Tradycji stało się zadość. Po przerwie covidowej żegnamy razem karnawał!

Od czasów przełomu lat 80 i 90 gdy byłam dyrektorką Domu Kultury w Krzanowicach aż do dziś brałam udział w tym karnawałowym przedsięwzięciu – najpierw jako współorganizator, potem jako gość i członek rodziny uczestników korowodu. Śp. Onkel Urlich grał rolę pastora a cietka Marichen była płaczką. Tradycja tego przedstawienia sięga średniowiecza , na ziemi raciborskiej …

Czytaj dalej...