Kolejne” spotkanie konsultacyjne” w sprawie przebiegu linii KDP przez obszar powiatu mikołowskiego odbyło się tym razem w samym mieście. Zaproszona przez Prezydenta Mikołowa Stanisława Piechulę oraz Komitet Protestacyjny zabierałam dwukrotnie głos tym razem szczególnie podkreślając wagę protestu społecznego wobec planowanych niesprawiedliwości w systemie odszkodowań wywłaszczeniowych.

Oto relacja z wydarzenia portalu gazetamikołowska.eu

4,5 godziny trwały 12 kwietnia wieczorem od dawna oczekiwane
konsultacje społeczne dotyczące przebiegu przez Mikołów linii szybkiej
kolei CPK. Odbyły się w hali MOSiR, gdzie mieszkańcy spotkali się z
przedstawicielami inwestora i firmy Egis.

Wchodzących witał film z komentarzem „Jeżeli powstanie CPK i nie zostaną zmienione planowane przebiegi linii 170, te domy, osiedla, szkoły, zabytki i przyroda przestaną istnieć”. Jednoznaczne nastroje obecnych wyrażały ponadto wiszące w kilku miejscach transparenty, dodatkowo na wszystkich siedzeniach czekały kartki z napisem „Nie dla linii CKP przez Mikołów”, które w trakcie spotkania podniesiono na dany przez burmistrza Stanisława Piechulę znak. Gości z CPK bynajmniej to nie zdeprymowało, czemu trudno się dziwić, gdyż podobnych spotkań odbyli już wiele i raczej wszędzie witano ich podobnie, więc trudno, by oczekiwali w Mikołowie radosnego przyjęcia.

Reprezentujący Egis Hubert Bobrowski wyjaśnił, że celem wizyty przedstawicieli CPK jest przedstawienie i omówienie czterech wariantów linii 170, jednak reprezentujący mieszkańców i moderujący spotkanie Wojciech Wałęga przyznał, że te plany są już dobrze znane i zasugerował, by skupić się raczej na pytaniach zgromadzonych mikołowian. Ich zadawanie poprzedziło wystąpienie burmistrza Stanisława Piechuli, który wprost powiedział, że dyskusja o poszczególnych trasach jest o tyle chybiona, że nie chcemy w naszym mieście żadnej z czterech rozważanych.

Swoją opinię wyraziła także posłanka Gabriela Lenartowicz, które wyjaśniła obecnym, że chodzi o ty, by inwestor się zreflektował i respektując głos mieszkańców wycofał się ze swych planów.

Pytań ze strony publiczności było mnóstwo, początkowo – na wniosek Wojciecha Wałęgi – skupiono się na tych, które dotyczyły ogólnej koncepcji i zasadności budowy linii szybkiej kolei na odcinku Katowice – Ostrava. Zadający je podważali jej sens, a jeżeli już zgadzali się ewentualnie z tym pomysłem, to wyłącznie w formie dostosowania do technicznych potrzeb takiego transportu istniejącego już, a omijającego nasze miasto, połączenia z Katowic przez Czechowice – Dziedzice.

Dość szybko jednak pytania zaczęły oscylować konkretnie wokół Mikołowa, a szczególnie Mokrego, zaś główny akcent stawiano na kwestie wywłaszczeń z posesji, które znajdują się na proponowanych trasach. Naturalne jest, że największe obawy związane są z niebezpieczeństwem utraty majątku stanowiącego często dorobek całego życia wielu ludzi, co wiąże się z mnogością osobistych tragedii.

– Dlaczego to wszystko ma być realizowane z taką szkodą dla mieszkańców? – pytał Wojciech Wałęga. – Nie potrafimy dojść do racjonalnego wytłumaczenia, dlaczego państwo tak burzycie nasze życie, nasze domy, naszą rzeczywistość, by realizować pomysł, który nie jest nam potrzebny.

Obecni usłyszeli, że kluczową datą jest przełom lat 2023/24, kiedy – po wypełnieniu wcześniejszych procedur – spodziewane jest wydanie decyzji środowiskowej, gdyż to po niej następują wywłaszczenia, zaś samo rozpoczęcie inwestycji przewidziano na rok 2026. Wydanie decyzji środowiskowej nie jest oczywiście na obecnym etapie pewnikiem, jednak, jak to określiła – podkreślając polityczny wymiar całej inwestycji – Gabriela Lenartowicz: ponieważ budowa CPK wynika z woli obecnego rządu, to zostanie ona wydana na pewno.

Mieszkańcy zaczęli pytać o szczegóły dotyczące wywłaszczeń, tu jednak, ku swemu zdumieniu, usłyszeli z ust Kazimierza Peryta, przedstawiciela inwestora, że nie jest on do końca kompetentny do udzielania odpowiedzi, gdyż takimi sprawami zajmują się rzeczoznawcy. To zastanawiające, gdyż podobne pytania padały już bez wątpienia na wcześniejszych spotkaniach z mieszkańcami innych miejscowości, zatem można się ich było spodziewać również w Mikołowie, dlatego brak jednoznacznych wyjaśnień lub zasłanianie się niewiedzą wywołało uzasadnione przypuszczenie, że z uzyskaniem satysfakcjonujących odszkodowań za utracone mienie nie będzie łatwo.

– Proszę nas zrozumieć – zaapelował Wojciech Wałęga. – Rozumiemy, że trwa pewien proces na polityczne zlecenie, ale my na to patrzymy przez pryzmat nas samych i racjonalnych decyzji, jakie powinny być podejmowane, tymczasem nas się lekceważy za nasze własne pieniądze.
Kończąc całe spotkanie podkreślił raz jeszcze, że mieszkańcy Mikołowa i całego powiatu nie wyrażają zgody dla żadnego wariantu linii 170.
Następne konsultacje społeczne przewidziano na przyszły rok, jednak mieszkańcy mogą wyrażać swoje opinie odnośnie inwestycji wprost do CPK, szczegóły na: www.mikolow.eu/koleje-cpk/